bibliotyka smyka Dziecko

Biblioteka smyka #1 – Seria książek z przygodami Pucia

Zapraszam Was na nowy cykl na blogu dotyczący książek dla małych dzieci.

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam serię książek, którą nasz starszy synek pokochał z całego serce. A muszę przyznać, że i my bardzo lubimy sięgać po te książeczki.

Mowa tu o znanym Puciu, którego autorką jest Marta Galewska-Kustra – logopeda oraz pedagog dziecięcy.

Nasza przygoda z Puciem zaczęła się, kiedy smyk był jeszcze niemowlakiem i miał (uwaga!) 8 miesięcy. Wtedy to na Święta Bożego Narodzenia dostał od cioci pierwszą książkę „Uczę się mówić. Pucio mówi pierwsze słowa”. I od tego czasu nasza kolekcja rozrosła się do czterech puciowych pozycji.

W naszej domowej biblioteczce mamy już:

  • Uczę się mówić. Pucio uczy się mówić
  • Uczę się mówić. Pucio mówi pierwsze słowa
  • Pucio i ćwiczenia z mówienia, czyli nowe słowa i zdania
  • Pucio na wakacjach. Ćwiczenia wymowy dla przedszkolaków

O czym jest ta książka?

Książka przedstawia scenki z życia sympatycznego Pucia, jego rodziców, rodzeństwa oraz zwierzaków w prostych, ale pięknych ilustracjach. Pucio, jak to na małe dziecko przystało, nie zawsze zachowuje się tak jakby tego chcieli jego rodzice. Czasem muszą go oni namawiać do jedzenia bądź pocieszają go kiedy jest smutny. Dzięki temu jego postać stała się nam bardzo bliska.

Słownictwo jest idealnie dobrane do rozwoju maluszka. Papier jest gruby i bardzo dobrej jakości, a dzięki temu książki przetrwały u nas w bardzo dobrym stanie.

Co zyskaliśmy dzięki czytaniu książek o Puciu?

  • przede wszystkim bardzo dobrą wymowę oraz duży zasób słów (nasz trzylatek jest naprawdę wygadany!)
  • argument, kiedy smyk nie chce czegoś zrobić np. kiedy biega bardzo szybko i nie reaguje na prośbę, by zwolnił. W takiej sytuacji przypomnienie mu scenki z Pucia, o tym jak tata Pucia jechał za szybko i jakie były tego konsekwencje zawsze daje do myślenia smykowi,
  • dużo radości, kiedy w codziennym życiu synek znajduje odniesienie do sytuacji z Pucia,
  • frajdę z wspólnie spędzonego czasu.


Na chwilę obecną zaczytujemy się Puciem, który jedzie w góry. A wspomniana wcześniej scenka z tatą Pucią, złamaną nogą i w konsekwencji założeniem gipsu, jest ulubioną scenką smyka. Nie pytajcie dlaczego. Nie wiem 😉

Wersja dla maluszków „Uczę się mówić. Pucio uczy się mówić” czeka już na mini smyka. Jestem bardzo ciekawa czy on, podobnie jak jego starszy brat zaprzyjaźni się z Puciem na dłużej.

Jedyną wadą książki według mnie jest jej ciężar. Czytanie na leżąco jest dla nas nie lada wyczynem. Zdecydowanie najlepiej czyta się na siedząco. Ale nie można mieć wszystkiego, prawda?

Jeśli chcecie poczytać o recenzjach popełnionych przez inne osoby zajrzyjcie tu, tu albo tu.

Chcesz jako pierwsza dowiedzieć się o nowych darmowych plakatach i wpisach?

Koniecznie polub mój fanpage na FACEBOOK oraz INSTAGRAM. Wtedy z całą pewnością nie ominą Cię kolejne darmowe grafiki oraz nowe wpisy!

Ściskam mocno!

Może Ci się spodobać